Manifest kurpiowski

Filozofia kurpiowska nie dąży do żadnej rewolucji ani nie chce przewracać świata do góry nogami. Chodzi tylko o to, by przywrócić Kurpiom (a jeśli to możliwe – wszystkim Polakom) to, co bezprawnie im odebrano. Kurp dąży do:

1) uwolnienia terytorium i ludności Kurpiów spod ucisku Rzeczypospolitej Polskiej przez likwidację ucisku, względnie – likwidację Rzeczypospolitej,

2) przywrócenia Kurpiom wolności politycznych, obywatelskich, osobistych i gospodarczych, odebranych im na przestrzeni wieków,

3) demontażu biurokracji, demokracji i państwa socjalnego, a – gdyby nadarzyła się ku temu okazja – demontażu państwa w ogóle,

4) likwidacji wszelkich przepisów i instytucji uniemożliwiających lub utrudniających korzystanie z szeroko rozumianej wolności; likwidacji licencji, koncesji, zezwoleń, pozwoleń, podatków i opłat skarbowych,

5) odbudowy fundamentalnych zasad naszej cywilizacji, w tym wolności, świętego prawa własności, honoru, sprawiedliwości i prawdy,

6) przywrócenia Kurpiom prawa do:

  • budowy domu na legalnie posiadanej ziemi wedle własnego widzimisię,
  • sadzenia i wycinki drzew na legalnie posiadanej ziemi wedle własnego widzimisię,
  • posiadania broni i obrony koniecznej tudzież samodzielnego wymierzania sprawiedliwości wedle ogólnie uznawanych norm prawa naturalnego,
  • produkcji, przechowywania, dystrybucji i spożywania alkoholu wedle umiejętności, fantazji i apetytu,
  • jedzenia niestemplowanych jajek, dojenia niekolczykowanych krów, poruszania się nieatestowanymi pojazdami…
  • …i wszystkich tych rzeczy, których nam zabroniono.

Kurp realizuje swoje cele środkami legalnymi. No, chyba, że legalnie się nie da…

Odpowiedzi: 9 do “Manifest kurpiowski”

  1. filip_az mówi:

    No ładnie..wiem że państwo be…ale…od razu demolka? eee…to mi sie kojarzy z 2 strona barykady :)

  2. kurp mówi:

    Istnienie państwa, tym bardziej tego rozumianego jako biurokratyczno-socjalistyczny pasożyt na organizmie społeczo-gospodarczym, nie znajduje się na liście wyznawanych przeze mnie dogmatów…

  3. wojtek mówi:

    a pluton Pan już produkuje? bo jak nie szkoda czasu na blogi, lepiej wziąć się do roboty.

  4. Kurp z Puszczy Zielonej mówi:

    Sonet o byciu prawdziwym Polakiem

    Jak się siostro, bracie urodzisz
    Od razu pytania zadadzą
    Także dane Twoje gromadzą
    Bo za niewolnika uchodzisz

    Bo być prawdziwym z Polaków
    Trzeba mieć dowód i meldunek
    Pracować za wikt, opierunek
    Być krwią dla wyrosłych już maków

    Żyjesz aby płacić podatki
    Opłaty, mandaty i kary
    Nie zapłacisz- trafisz za kratki

    A kiedy umrzesz siostro, bracie
    I jak położą Cię na mary
    Pamiętaj od trumny o vacie

    Autor: Kurp z Puszczy Zielonej

  5. Kurp Biały mówi:

    Blog dodany do czytnika RSS. Pasjonująca lektura, szkodat tylko ze zasilana taka iloscia negatywnej energii (no ale coz…inaczej sie nie da!).

  6. kp mówi:

    “Ekstremizm w obronie wolności nie jest złem, umiarkowanie w obronie sprawiedliwości nie jest cnotą”.
    Z negatywną energią bym nie przesadzał – blog zasilają raczej głupie, lewicowe pomysły i odtrutka w postaci solidnej dawki zjadliwej ironii ;)

  7. Kosek(Kurp zielony) mówi:

    “uwolnienia terytorium i ludności Kurpiów spod ucisku Rzeczypospolitej Polskiej przez likwidację ucisku, względnie – likwidację Rzeczypospolitej”
    Rozumiem że mówiąc Rzeczpospolita ma Pan na myśli nadbudowę na Ojczyznę. Bo jeśli chodzi o uwalnianie się od Rzeczpospolitej – odseparowanie się od Polski to nie popieram takich praktyk. Naszą Ojczyzną jest Polska. Urodziłem się na Kurpiach i to jest moja duma, ale jeszcze większą dumą jest dla mnie to że jestem Polakiem. To że rząd w naszym kraju jest do wywalenia (odstrzelenia) to fakt. Ale separatystyczne zapędy (właściwe dla Kaszubów i Ślązaków, których właśnie za to nie trawię) nie prowadzą do niczego dobrego. W jedności siła. Z poważaniem Kosek.

  8. Kosek(Kurp zielony) mówi:

    P.S. A propos 3) punktu – demontaż państwa jako instytucji spowodowałby narodziny anarchii, a to też działa niszcząco. Rozumiem (i cenię) wolność, ale należy rozgraniczyć: wolność a zwolnienie z odpowiedzialności.

  9. kurp mówi:

    Pisząc “Rzeczpospolita” mam na myśli aparat państwowy. Kraj wszak kocham – i tym bardziej serce się kraje, gdy wspomina się Pierwszą Rzeczpospolitą albo wyobraża sobie, jakże by tu pięknie być mogło, gdyby nie Niemiłościwie Nam Obecnie Panująca :(

    Przez demontaż państwa rozumiem (przyznaję się do prowokacyjnego niedopowiedzenia) demontaż tego molocha, w którego zmieniło się państwo, bo do samej instytucji – dajmy na to – króla, który stoi na straży naszych wolności – nic nie mam, broń Boże!

    A separatyści są w moim słowniku tuż obok egoistów. Nigdzie nie było mniejszościom lepiej niż w pięknej, imperialnej przecież, od morza do morza się ciągnącej – szlacheckiej Rzplitej!

Dodaj komentarz