Posty oznaczone jako ‘BHP’

Unia kontra oscypki

2 maj 2008

Unia Europejska wyświadczyła góralom niedźwiedzią przysługę. Wydumała tak troskliwe przepisy chroniące podhalańskie wyroby, że tylko patrzeć, jak tradycyjny oscypek odejdzie w zapomnienie.

Polska Agencja Prasowa doniosła, że na całym Podhalu tylko jeden baca produkuje legalne oscypki. On jeden ukończył biurokratyczny maraton i zdobył unijny certyfikat, pozwalający mu na produkcję podhalańskiego sera. Cała reszta poległa lub ciągle grzęźnie wśród skomplikowanych, absurdalnych przepisów. Żeby mieć z czego żyć, sprzedają “uscypki”, “scypki”, “gołki” i “kozie” – sery o nieco innych kształtach i wadze, a identycznym smaku. Bogu dziękować, że polska fantazja w niczym nie ustępuje legislacyjnym wymysłom Unii Europejskiej! Dzięki niej górale chronią się przed drakońskimi karami (nawet 50 tysięcy złotych grzywny!), jakie grożą za sprzedaż oscypka niepobłogosławionego przez Unię.

(więcej…)

GIP zgłupiał

16 marzec 2008

Główny Inspektor Pracy, w gorliwości swojej, zgłupiał do szczętu. Rzeczywistość pomieszała mu się z fikcją i poderwał się do walki, gdy spostrzegł na ekranie telewizora reklamę Winiary, a w niej dwóch inżynierów w żółtych kaskach, którzy – olaboga! – bez asekuracji jedzą rosołek na wysokim rusztowaniu. “To propagowanie niewłaściwych i niebezpiecznych zachowań. Bohaterowie reklamy powinni być wyposażeni w szelki bezpieczeństwa i liny, bo tego wymagają przepisy BHP dotyczące pracy na wysokościach” zagrzmiał GIP i zaskarżył spot reklamowy do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji domagając się jego wycofania.

Jestem przekonany, że najbliższe dni mogą być dla Inspektora bardzo bolesne. Jeśli natychmiast nie wyłączy telewizora, zorientuje się niechybnie, że praktycznie nie ma programów, w których szanowano by przepisy BHP! Czy pamiętacie Państwo wyczyny Indiany Jonesa? Czy widzieliście Państwo, aby Spiderman i Batman używali regulaminowych żółtych kasków? Kto właściwie dopuścił na ekrany telewizorów gorszące filmy “Kevin sam w domu” i “Brzdąc w opałach”? A czy dobrze mi się wydaje, że Harry Potter lata na miotle nie zapinając pasów, a Gumisie “harcują, po lesie szarżują” – bez żadnej asekuracji?! (nawiasem – czy sanepid przebadał aby sok z gumijagód?)

Jako że nie podejrzewam Głównego Inspektora Pracy o oglądanie telewizji w godzinach pracy, pewne jest, że inkryminowaną reklamę wypatrzył będąc w domu, gdy, wyczerpany walką o nasze zdrowie i bezpieczeństwo, rozsiadł się w fotelu przed telewizorem. To z kolei oznacza, że Inspektor nie przestaje myśleć o pracy po siedemnastej; wręcz przeciwnie – nawet krótkie przerwy reklamowe poświęca myśleniu o BHP. To zaś jest zjawiskiem bardzo niebezpiecznym i może dowodzić, że dłuższy kontakt z przepisami BHP niekorzystnie odbija się na umyśle. I tak oto stwierdzam niniejszym, że przepisy BHP są niezgodne z przepisami BHP, wszak jednemu już od nich odbiło – zlikwidujmy je, zanim zgłupiejemy wszyscy!