Jeśli komuś na deszczowej majówce brakuje obrazków z Sejmu – pożal się, Boże – Rzeczypospolitej, to polecam kazanie sejmowe Wojciecha Cejrowskiego. Widać, że na Wiejskiej mówiących do rzeczy można spotkać głównie pod nieobecność poselskiej tłuszczy…
Jeśli komuś na deszczowej majówce brakuje obrazków z Sejmu – pożal się, Boże – Rzeczypospolitej, to polecam kazanie sejmowe Wojciecha Cejrowskiego. Widać, że na Wiejskiej mówiących do rzeczy można spotkać głównie pod nieobecność poselskiej tłuszczy…
Raczej staram się poniżać białego człowieka, który morduje sam siebie, który godzi się na umieranie swoich rodziców czy dom opieki albo na eutanazję, czyli na dobijanie pacjentów. Mam pogardę dla takiego człowieka i dlatego wyjeżdżam z Europy. Nie chcę być kojarzony z tym zmurszałym moralnie kontynentem.
Polecam bardzo ciekawy, bo wręcz kuriozalny wywiad z Wojciechem Cejrowskim, w którym Barbarze Kasprzyckiej nijak nie może zmieścić się w głowie, że można być tak radykalnym prawicowcem, a jednocześnie tak wziętym podróżnikiem. No, bo przecież homofob i radykał szanujący inne kultury to logiczna sprzeczność, prawda? Czy aby na pewno? Przeczytajcie.